Świat obiecywał wszystko. Bóg dał mi więcej.
Dorastałem, mając piękne dzieciństwo.
Pierwszy raz Bóg objawił swoją miłość w moim życiu, gdy miałem 10 lat. Jego dotyk poruszył mnie głęboko, a łzy spływały po moich policzkach przez długi czas. Były to łzy przepełnione bliskością Bożej miłości, którą mogłem poczuć i naprawdę przeżyć.
… Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże.
Ewangelia Marka 10:14
Gdy stawałem się coraz starszy, zmieniało się moje otoczenie i koledzy. Takie przysłowie było trafne w moim przypadku: „Kto z kim przestaje, takim się staje”. Z czasem zmieniło się moje zachowanie, stałem osobą, która się złościła, potrafiła przeklinać, była egoistyczna. Niestety wpadłem też w inne grzechy.
Zacząłem szukać popularności w tym świecie, grając na gitarze różne rockowe kawałki i słuchając „ciemnej” muzyki.
Teraz, kiedy to wspominam i opisuję, z niedowierzaniem patrzę na to, kim wtedy byłem. To byłem stary „ja”, który pozwolił się wciągnąć w błoto tego świata. A świat potrafi to błoto przykryć pięknym, czerwonym dywanem i zapraszać każdego, by po nim przeszedł. Ale jeśli na niego wejdziesz, nawet nie zauważysz, jak stopniowo zanurzasz się w brud.
Nadszedł czas, gdy Bóg zaczął krok po kroku pokazywać mi, co w moim życiu było złe i uwalniał mnie z tego.
Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone.
Dzieje Apostolskie 3:19
Jedną rozmowę z Bogiem (modlitwę) zapamiętam do końca mojego życia. Wtedy już byłem w wieku świadomym, mając 17 lat. Padłem na kolana przed Stwórcą i Zbawicielem. Wtedy Bóg pokazał mi jasno, że wszystko, za czym goniłem do tej pory, jest tylko ulotną chwilą wobec wieczności. Wszystkie rzeczy materialne, moje plany i dążenia – nagle, podczas tej modlitwy – stały się tak małe, tak nieistotne, gdy zestawiłem je z wielkością wiecznego Boga i wartością mojej wiecznej duszy. Moje “oczy” zaczęły widzieć dalej, głębiej i szerzej niż wszystko, co posiadam tutaj, na ziemi.
Poprosiłem Boga o przebaczenie i zdecydowałem, że od tej chwili to On będzie na pierwszym miejscu w moim życiu.
Bo to wszystko za chwilę zniknie, odejdę z tej ziemi i co zostanie? To do czego dążyłem czy to ma chociaż ziarno wieczności, czy kochałem innych? Ale najważniejsze pytanie brzmi: Czy poznałem i zaufałem Jezusowi Chrystusowi, który daje przebaczenie, przemienia ludzi i prowadzi do pięknej wieczności z Nim?
Ale to, co kiedyś stanowiło dla mnie ogromną wartość, później—poznawszy Chrystusa—uznałem za bezwartościowe! 8 I nadal uważam, że te wszystkie „zalety” nie mają żadnej wartości, w porównaniu z przywilejem poznania Jezusa Chrystusa, mojego Pana.
List św. Pawła do Filipian 3:7-8
Najpierw Bóg pomógł całkowicie się uwolnić od grzechów. Później zmienił moje mówienie, Bóg mi uświadomił, że słowa mają moc i ważne jest to jakich słów używam. Przestałem przeklinać. Dla mnie nawet słowa typu „kurcze” stały się niewłaściwymi. Uważam, że jest to zbędne w moim mówieniu.
Współpracowałem z Bogiem, aby zmienić mój charakter, który był na pewno do poprawy.
Idę dalej, a On prowadzi na co dzień, uczy mnie kochać ludzi i widzieć w każdym z nich taką samą duszę jak ja.
(Jezus powiedział) Kto słucha mojego słowa i wierzy Temu, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia.
Ewangelia Jana 5:24
Właśnie za to dziękuję Bogu i mojemu Panu Jezusowi Chrystusowi.
Mark Korchyk
22.12.2025
Zamów nieodpłatny egzemplarz Ewangelii Jana.
Bóg szuka Ciebie – chcesz go odnaleźć?
Zachęcamy do udziału w Studium Biblijnym by sprawdzić jak się rzeczy mają.
Nie marnuj czasu i spotkaj się, by porozmawiać o swojej relacji z żywym Panem Jezusem Chrystusem.
Zapraszamy do rozmowy na naszym Czacie - prawy dolny róg strony
Wesprzyj naszą służbę, jeśli chcesz przyłączyć się do głoszenia ewangelii i propagowania chrześcijańskiego stylu życia.

