Przemieniony przez żywego Boga

Kiedyś uzależniony od hazardu, dzisiaj rozpowszechnia Biblię przetłumaczoną na język swojego ludu, Sinte.

Trudno uwierzyć, że siedzący przede mną rozluźniony i uśmiechnięty człowiek był kiedyś uzależnionym od hazardu narkomanem. Dzisiaj jest żywym przykładem człowieka Sinte przemienionego poprzez spotkanie z Chrystusem. Pracując nad rozpowszechnieniem Pisma Świętego przy projekcie tłumaczenia Biblii na romski dialekt Sinte, pragnie, aby Boże Słowo przemieniało życie Cyganów niezależnie od przypisywanych im stereotypów. „Jezus mówi po romsku i dotyka naszych serc”, wyjaśnia Rudi. „To jest nasz język, a On posługuje się nim, aby rozwiązywać nasze problemy”.
Rudi urodził się nieopodal Frankfurtu. Holokaust przeżyło jedynie sześciu z 56 członków jego rodziny. Jednym z nich był ojciec Rudiego, który przetrwał więzienie w obozach koncentracyjnych w Oświęcimiu i Dachau, gdzie głodował i gdzie przeprowadzano na nim eksperymenty medyczne. Naziści wstrzykiwali do jego żył trucizny, aby obserwować reakcje jego organizmu. „Byliśmy dumni z naszego ojca, ponieważ przetrwał te okropności”, wspomina Rudi. „Bardzo szanowaliśmy go jako dzieci”. Chociaż Rudi nie był poddany okropnościom wojny, już jako dziecko poznał, co to dyskryminacja. Niejeden niemiecki nastolatek poczuł uderzenie jego pięści po nazwaniu go „Podłym Cyganem”. Rodzina Rudiego wzbogaciła się na obwoźnym handlu samochodami, dywanami i diamentami na obszarze całej Europy. Unikali płacenia podatków, ponieważ cały czas mieszkali w przyczepach kempingowych i przemieszczali się. Chociaż takie życie ułatwiało zarobek, znacznie ograniczało edukację Rudiego, który do szkoły uczęszczał tylko przez pięć lat.
„Czytać nauczyłem się śledząc napisy na mijanych ciężarówkach”. Pomimo marnej edukacji Rudi prowadził dostatnie życie. Nawet w młodości niczego mu nie brakowało. Jeździł Mercedesem. Dobre czasy musiały się jednak kiedyś skończyć. Jego ojciec, który przetrwał okrucieństwa nazistów, zachorował na raka. Jako katolik Rudi podjął jedyne znane sobie kroki. Modlił się do Marii, dotykał wody święconej w kościołach, pielgrzymował do odpowiednich miejsc, aby prosić Marię o wstawiennictwo, ale jego ojcu to nie pomogło.”

Zdruzgotany sytuacją Rudi utracił kontrolę nad swoim życiem. Żonaty w wieku 22 lat, ojciec jednej córki, usiłował się otruć i na 13 lat popadł w uzależnienie od hazardu.

Wyzwolenie
Byłem tak uzależniony, że wszystkie pieniądze wydawałem na hazard. Uzależnienie rozwinęło się do tego stopnia, że biłem swoją żonę i zmuszałem ją do kradzieży, abym miał za co grać.”
Jego żona, Claudia, została przyłapana na gorącym uczynku, a Rudi musiał zapłacić za nią grzywnę. Ich małżeństwo przechodziło ciężką próbę. Nie miał prawie żadnej relacji ze swoją córeczką. Wierzyciele Rudiego zaczęli domagać się spłaty długu. Był poszukiwany przez policję. Dodatkowo uzależnił się od alkoholu i narkotyków. Przez cały czas Rudi szukał pomocy, ale nigdzie nie mógł jej znaleźć.

Wtedy, jeden z jego znajomych został chrześcijaninem. Nazywał się Ricardo i przez 17 lat był narkomanem. Jezus uwolnił go od narkotyków. Rudi był wściekły, gdy ten próbował dzielić się z nim Ewangelią, ale nie mógł zignorować zmiany, jaka w nim zaszła, ani miłości, którą okazywał.
Gdy Rudi w końcu zgodził się uczęszczać do mieszanego kościoła Niemiecko-Sinte w Neuwied, zobaczył wielu ludzi Sinte, którzy z płaczem padali na kolana. Doszedł do wniosku, że zwariowali. Wieczorem jednak zastanawiał się, czy ludzie ci mogli wyjść ze swoich nałogów, gdyby rzeczywiście nie działała w nich moc Boża?

Zwrot długów
„Tej nocy, po raz pierwszy w swoim życiu szczerze prosił Jezusa, aby jeżeli faktycznie istnieje, zabrał od niego nałóg i przebaczył mu grzechy, a w zamian za co, on będzie podążał za Nim.”Gdy następnego ranka Rudi opowiadał swojej żonie o doświadczeniu Bożej obecności, Claudia była już spakowana, aby go opuścić. On jednak wiedział, że jest zmienionym człowiekiem. „Zauważyłem, że uporczywa myśl, która nakazywała mi grać, zniknęła, a razem z nią uzależnienie od alkoholu.” Rudi wyszedł na ulicę i każdemu opowiadał Ewangelię. Zaczął regularnie uczęszczać do kościoła. „Jezus dał mi zupełnie nowe życie. Po półtora roku moja rodzina znów była razem, a ja znalazłem pracę w hucie i mogłem spłacić swoje długi.”

Teraz Rudi rozpowszechnia Biblię Romską gdzie tylko może. Podróżował po Niemczech, Słowenii, Chorwacji i Francji, gdzie co roku na wielkie imprezy ewangelizacyjne przyjeżdżają własnymi przyczepami tysiące Sinte. W ubiegłym roku, zgromadzenie wokół centralnego namiotu, w którym co wieczór odbywały się spotkania, zajęło całe lotnisko. Rudi ukończył niedawno Szkołę Biblijną Missionhaus na północ od Bonn, aby być lepiej przygotowanym do propagowania Ewangelii wśród ludu Sinte. Jest również dyrektorem Centrum Szkoleniowego Chrześcijańskich Sinte i Romów. Jest to nowa szkoła biblijna w Moselkern.” Nasza kultura potrzebuje stać się kulturą chrześcijańską. Jako Sinte, musimy nauczyć się żyć tak, jak Jezus.” Wielu Sinte nie rozumie podstawowej, ale bardzo istotnej rzeczy, że Jezus troszczy się o nich, mówi Rudi myśląc o przyszłości. „Przez setki lat byliśmy ofiarami dyskryminacji i prześladowania. Teraz rozumiemy, że Bóg Jezus jest tą jedyną osobą, która naprawdę nas kocha!”

Rudi Walter

Źródło: kch.pl / Przedruk z biuletynu informacyjnego „Idźcie”