Nudne i ograniczone.

„Nie nazywajcie sprzysiężeniem wszystkiego, co ten lud nazywa sprzysiężeniem, i nie bójcie się tego, czego on się boi, ani się nie trwóżcie!

Księga proroka Izajasza 8:12.

„Należeć do Jezusa” – ten zwrot zwykle nie wywołuje u ludzi pozytywnych emocji. Bywa kojarzony z fanatyzmem religijnym, nudą albo głupotą. Te słowa wzbudzają niechęć w społeczeństwie. Niewielu myśli o Bogu, do kościoła chodzi „na wszelki wypadek” i chce mieć jak najmniej wspólnego z praktycznym chrześcijaństwem.

Moja postawa była podobna do momentu, w którym zrozumiałam, że słowa „należę do Jezusa” mogą stać się dla mnie czymś więcej, niż tylko kolejnym pustym sloganem. Kiedyś życie dla Boga mnie przerażało. Wydawało mi się strasznie nudne i ograniczone mnóstwem zakazów. Nie chciałam marnować swojej młodości.

Niewielu myśli o Bogu, do kościoła chodzi „na wszelki wypadek” i chce mieć jak najmniej wspólnego z praktycznym chrześcijaństwem.

Patrzyłam na życie ludzi, którzy otwarcie przyznawali się do wiary w Jezusa i widziałam, że poświęcają się temu w pełni, rezygnując z wielu rzeczy. Stwierdziłam, że to nie dla mnie. Życie według ogólnie ustalonych norm, zgodnie z poglądami większości społeczeństwa było dla mnie o wiele wygodniejsze. Dlatego nie podjęłam żadnej decyzji. Nie zaakceptowałam przynależności do Jezusa, ale nie zaprzeczałam Jego istnieniu. Mimo że systematycznie uczęszczałam do kościoła, a czasem nawet czytałam Biblię, moja codzienność nie miała z Bogiem nic wspólnego.

Nie zastanawiając się nad przyszłością, zajmowałam się sprawami, których dostarczała mi teraźniejszość. Wydawały mi się one tak ważne, że nie miałam czasu na nic innego. W końcu zaczęłam zauważać, że moje życie nie ma większego sensu, lecz tę świadomość przysłaniały mi wciąż nowe pragnienia i cele. Poza tym towarzyszył mi ciągły niepokój. Chciałam być radosna, żyć pełnią życia, ale nie wiedziałam jak. Spełniłam wszystkie wymagania, które według norm tego świata powinny zapewnić mi szczęście, jednak wcale nie byłam szczęśliwa. Próbowałam więc nowych rzeczy, szukałam innych sposobów, ale to wszystko zawsze kończyło się niepowodzeniem. Nie mówiłam nikomu o problemach, które miałam. Nie mogłam się ich pozbyć, więc próbowałam je ukrywać. Myślałam, że może same kiedyś miną. Ale nie mijały. Traciłam nadzieję na odnalezienie prawdziwego szczęścia. Choć wyglądałam na normalną nastolatkę, tak naprawdę był we mnie ogromny strach, którego nie mogłam przemóc, a całą moją uwagę pochłaniało bezskuteczne poszukiwanie radości.

Spełniłam wszystkie wymagania, które według norm tego świata powinny zapewnić mi szczęście, jednak wcale nie byłam szczęśliwa…

W końcu uświadomiłam sobie, że Jezus dwa tysiące lat temu nie umarł bez powodu. On umarł po to, by moje grzechy mogły zostać usunięte. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym (Rzymian 6:23). Zrozumiałam, że istnieją tylko dwie drogi. Nie mam już obaw przed powierzeniem Jemu swojego życia. Po pierwsze wiem, że nic nie tracę, bo bez Niego i tak nie ma szczęścia. Odkryłam, że „należeć do Jezusa” nie znaczy być zniewolonym, ale być szczęśliwym. Po drugie, nawet jeśli miałabym poświęcić wiele dla Boga, wiem, że warto. Ostatnio przeczytałam porównanie, które bardzo jasno to przedstawia: „Przypuśćmy, że wybieram się tam, gdzie będę miała przebywać przez czterdzieści lat, a podróż tam zajmie mi jeden dzień. Co jest ważniejsze – warunki, jakie będę miała w wagonie w czasie podróży, czy zakwaterowanie, jakie będę miała, kiedy dotrę na miejsce? Życie jest jednodniową podróżą do niekończącej się wieczności.”

Życie jest jednodniową podróżą do niekończącej się wieczności.

Wiem, że dla Boga każdy człowiek jest ważny i cenny. On chce, by każdy skorzystał z oczyszczenia z grzechów, które nam umożliwił oraz z pomocy, którą proponuje. Może być trudno sprzeciwić się normom panującym w naszym społeczeństwie i zacząć żyć według norm biblijnych, jednak zapewniam, że warto!

Historia Estery pochodzi z książki „Szczęściarz urodzony w PRL-u”


Zbawienie jest za darmo dla każdego, poznaj 4 prawa duchowego życia.

Może chcesz się spotkać i porozmawiać o swojej relacji z Jezusem Chrystusem.

Zachęcamy do udziału w Studium Biblijnym by sprawdzić jak się rzeczy mają.

Zamów nieodpłatny egzemplarz Ewangelii Jana.