Jak wykasować niektóre sceny z fotogalerii życia

9 sierpnia 1839 roku – to dzień oficjalnie przyjmowany za datę narodzin fotografii. Tego dnia Francuz, Louis Jacques Daguerre zademonstrował Akademii Francuskiej zdjęcie fotograficzne otrzymane na warstewce jodku srebra, powstałej w wyniku działania pary jodu na wypolerowaną płytę miedzianą pokrytą srebrem.

Chociaż metoda Daguerre’a, zwana od nazwiska twórcy dagerotypią, pozwalała na otrzymanie zdjęcia tylko w jednym egzemplarzu, gdyż utworzony na płytce obraz był od razu obrazem pozytywowym, to jednak jego sukces uruchomił szereg następnych wynalazków, umożliwiających coraz doskonalsze i łatwiejsze fotografowanie.
Tak więc od 170 lat ludzie potrafią utrwalić na fotografii jakiś widok i zatrzymać w kadrze dziejącą się akcję. Można potem precyzyjnie ustalić wiele szczegółów i faktów, a nade wszystko można łatwiej przywołać wspomnienia z przeszłości. Przechowywanie fotografii w rodzinnych albumach przede wszystkim temu właśnie służy, chociaż czasem zarejestrowane sceny mogą też być wykorzystane w celach zupełnie niepożądanych.

A jakimi możliwościami rejestracji obrazów i scen dysponuje Bóg? Czy On w ogóle czymś takim się zajmuje? O, tak. Tyś policzył dni mojej tułaczki, zebrałeś łzy moje w bukłak swój. Czyż nie są zapisane w księdze twojej? [Ps 56,9]. Biblia poucza, że wszystko, co się wydarzyło przez całe tysiąclecia jest zarejestrowane i zostanie wzięte pod uwagę na sądzie ostatecznym.
Z Biblii wynika też, że Bóg ma już zarejestrowane nawet te wydarzenia z naszego życia, które jeszcze są przed nami i dopiero nastąpią. Oczy twoje widziały czyny moje, w księdze twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, gdy jeszcze żadnego z nich nie było [Ps 139,16].
Cieszy nas ta myśl, że żaden z naszych dobrych czynów i gestów nie pójdzie w niepamięć. Nawet te uczynki, które nigdy nie zostały docenione przez ludzi, pewnego dnia spotkają się z Bożą pochwałą. Przeto nie sądźcie przed czasem, dopóki nie przyjdzie Pan, który ujawni to, co ukryte w ciemności, i objawi zamysły serc; a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga [1Ko 4,5].
Problem w tym, że każdy z nas ma na swoim koncie także wiele złych czynów. Ileż przykrości i wstydu mają dziś ludzie, których ktoś nieżyczliwy sfotografował w niekorzystnych dla nich okolicznościach i te zdjęcia opublikował. W ten sposób w jeden dzień można komuś zniszczyć dobre imię i karierę. Przecież nie ma ludzi bezbłędnych i nieskazitelnych.

Więc co z myślami, słowami i czynami, których się wstydzimy? Czy można je jakoś wymazać i na zawsze uniknąć przykrości ich prezentacji? Istnieje taka opcja. Warunki są nam objawione w Piśmie Świętym. Co należy zrobić? Trzeba pojednać się z Bogiem przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

Praktycznie polega to na tym, że uznajemy swój grzech przed Bogiem, korzymy się przed Nim, prosimy Go o wybaczenie naszych grzechów. Musi to być powiązane z wiarą, że Syn Boży złożył ofiarę przebłagalną za nasze grzechy, czyli, że On zamiast nas poniósł karę za nasze grzechy. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy, i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości [1Jn 1,9].

Słowo Boże zapewnia: Ja, jedynie Ja, mogę przez wzgląd na siebie zmazać twoje przestępstwa i twoich grzechów nie wspomnę [Iz 43,25]. Wszystko, co wydarzyło się w moim życiu Bóg oczywiście ma zarejestrowane, ale na szczęście zapewnił mnie, że niektóre sceny i obrazy z mojej galerii życia nigdy nie zostaną użyte przeciwko mnie. Przez wiarę w Jezusa Chrystusa zostałem usprawiedliwiony! A Ty?