Czy spotkałeś się kiedyś z Bożym sługą?

W Piśmie Świętym spotkanie z Bożym sługą skutkowało zazwyczaj trwałą przemianą dotychczasowego życia.

Człowiek, którego życie było z dala od Boga, nie rzadko pogmatwane, otrzymywał nowe światło, poznanie Bożej troski i miłości, z której mógł skorzystać.

Zły stan człowieka był i jest w wyniku grzechu, który pozbawia każdego Bożego błogosławieństwa.

Najczęstszym grzechem człowieka było (jest) łamanie (eliminowanie) pełnego II przykazania Dekalogu (Księga Wyjścia 20; 4-6):

„Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Jahwe, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.”

Osoby, którym na nowo Boży słudzy przypominali Boże postanowienia pokutowały niszcząc rzeźby, obrazy i wszelkie inne przedmioty służące do adoracji bałwanów, bo tak są nazywane stworzone przez ludzi bożki, świątynie, świątyńki, kapliczki, czy gaje, gdzie im się kłaniano – martwym przedmiotom.

Naprowadzenie na nowe Boże tory skutkowało ochroną kraju przed wrogami i wystarcyalności płodów rolnych, co wiadomo wiązało się z normalnymi sprawami bytowymi.

Zachęcam do przeczytania m.in. o usłudze proroka Eliasza i jej skutkach zapisanej w I Księdze Królewskiej rozdział 18.

W Nowym Testamencie, kiedy była zwiastowana Ewangelia, Bóg przez Ducha Świętego również obnażał podobne zwiedzenia.

W Dziejach Apostolskich, opisana jest usługa Apostoła Pawła w Efezie (Księga Dziejów Apostolskich 19;18-20)

„Przychodziło też wielu wierzących, wyznając i ujawniając swoje uczynki.
I wielu też z tych, co uprawiali magię, poznosiło księgi i paliło je wobec wszystkich. Wartość ich obliczono na pięćdziesiąt tysięcy denarów w srebrze. Tak potężnie rosło i umacniało się słowo Pańskie”

Takiej usłudze w mocy Ducha Świętego towarzyszyły liczne uzdrowienia z bardzo ciężkich chorób, wskrzeszenia z martwych i uwolnienia z demonicznych zniewoleń (m.in. Dz.Ap 3;1-9, 9;32-35, 14;8-10, 20;9-12).

Wspomniani mężowie Boży nie byliby w stanie usługiwać w Bożej mocy, mocy Ducha Świętego, gdyby nie chodzili na co dzień z Jezusem.

Nie pozwalali sobie na adorację kogokolwiek, czy czegokolwiek oprócz żywego Boga. Wiedzieli, że moc Ewangelii zgaśnie i będzie tylko gadaniną nafaszerowaną Biblijnymi terminami. Wiedzieli, że Bóg jest Bogiem zazdrosnym o swoją cześć.

Dbali o to, by nie stali się kolejnymi bałwanami, obiektami uwielbienia tłumu:

„A kiedy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, padł mu do nóg i oddał mu pokłon.
Piotr podniósł go ze słowami: „Wstań, ja też jestem człowiekiem”.( Dz.Ap. 10;25-26)

Reakcja Apostołów gdy lud chciał złożyć ofiary na ich cześć nazywając ich bogami:

„Na wieść o tym apostołowie, Barnaba i Paweł, rozdarli szaty i rzucili się w tłum, krzycząc:
Ludzie, dlaczego to robicie! My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom. Nauczamy was, abyście odwrócili się od tych marności do Boga żywego, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich się znajduje.” Dz.Ap. 14;15

Dbali o to, by nie czyniono budynków godnych Boskiej czci:

„Bóg, który stworzył świat/i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką
i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.” (Dz.Ap. 17; 24-25)

Apostołowie głosili jedynie Ewangelię w mocy Ducha Świętego nawołując do odwrócenia się od grzechów i kultów bałwochwalczych. Zachęcali jednocześnie do pokuty, która umożliwiała im pojednanie się z Bogiem, po to, by odebrać od Niego dar życia wiecznego.

A jak jest dzisiaj w XX/XXI wieku?

Zapewne nasuwają Ci się różne osoby, mniej lub bardziej znane z kręgów chrześcijańskich.

Czy spotkałeś się z takim człowiekiem, powszechnie uważanym za sługę Bożego, który dbał tylko o to, by po jego usłudze pozostał u słuchacza jedynie wieczny obraz żywego Pana Jezusa w sercu?

By nastąpiła widoczna przemiana w życiu człowieka o 180 stopni. Ktoś pił, kradł, kłamał, przeklinał, cudzołożył, a po tym spotkaniu wyznał grzechy Jezusowi i zaczął iść bezkompromisowo w stronę Chrystusa, który przemienia jego życie na obraz Boży.

Z całą pewnością nie jest sługą Bożym, ten który posługuje się tylko świętymi terminami, a pozostawia po sobie jedynie tkliwe wspomnienia i kolejne obiekty kultu…

Osobiście spotkałem takich w kręgach dla których jedynie Pismo Święte stanowi autorytet wraz z Jego Autorem. Myślę m.in. o Dawidzie Wilkersonie, Nicky Cruz’ie, Josh McDowell, Antony Campollo, Mirosławie Kulcu, Leszeku Czyż, Henryku Wieja, Pawele Sochackim, Jerzym i Ilonie Konieczniecznych i wiele innych im podobnych.

Usługa ta nie jest dla nich sposobem na wystawne życie, spora cześć pracuje zawodowo i prowadzi służbę dla Boga.

Na skutek usługi tych mężów, życie wielu zmienia się o wspomniane 180 stopni, jeśli zdecydują się pokutować i podążać Bożym tropem zapisanym tylko w Nowym Testamencie.

Pan Jezus określił się jako PRAWDA w Ewangelii wg Jana:

Ja jestem drogą i PRAWDĄ, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. (Ewangelia Jana 14;6),

I poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. (Ewangelia Jana 8:32).

Też jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem i ludźmi:

„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (I List Apostoła Pawła do Tymoteusza 2;5).

Jest takie powiedzenie, że „Nie zniszczona Biblia jest najczęściej własnością, człowieka ze zniszczonym życiem, a zniszczona jest własnością człowieka z dobrym życiem”.

Zachęcamy do udziału w darmowym Studium Biblijnym, jak i do nabycia nieodpłatnego egzemplarza Ewangelii Jana.

Cytaty pochodzą z Biblii Tysiąclecia z sygnaturą Imprimatur, czyli z aprobatą Kościoła Katolickiego.

kazimierz.