Beznadziejne przypadki

Saul z Tarsu (Szaweł), urodzony około 5-10 roku po ukrzyżowaniu Chrystusa. Prześladowca chrześcijan. Kierowany gorliwością religijną, w Imię Boga i za sprawą pełnomocnictwa Żydów wkraczał do domów wyznawców Jezusa. W ten sposób dokonywał aresztowań zarówno mężczyzn jak i kobiet. Skrzywdził wielu ludzi.

George Müller. Urodzony w 1805 roku, w Niemczech. Hazardzista i pijak trwoniący pieniądze swojego ojca na uciechy. Wskutek popełnianych kradzieży trafił do więzienia. Po wyjściu wrócił do życia sprzed „odsiadki”.

Halina z Gdyni. Matka i babcia a przy tym alkoholiczka i nałogowa palaczka tytoniu. Trzy razy wychodziła za mąż. Osoba trzymająca się z daleka od kościoła i Boga. Kiedy jej wnuczka zaczęła czytać Biblię i poznała Chrystusa, dokuczała jej, obrzucała wyzwiskami, oraz odgrażała się.
Andrzej – bezdomny. Człowiek bez perspektyw na przyszłość. Wraz z córkami mieszkał w poniemieckich bunkrach. Przebywał tam ze swoimi dziećmi nawet podczas mroźnej zimy, przyrządzając wigilię nad ogniskiem rozpalonym na śniegu.

Te cztery osoby, choć żyjące w różnych czasach i miejscach coś łączy: wszyscy oni żyli z dala od Boga. Wydawać by się mogło, że stanowili „beznadziejne przypadki”, że już nie wyjdą na tzw. ludzi. Jednak w ich życiu stało się coś co sprawiło, że zawrócili ze swojej drogi i zmienili się diametralnie.

Saulowi z Tarsu ukazał się zmartwychwstały Chrystus. Po tym spotkaniu Saul stał się Jego wyznawcą i sługą. Inni chrześcijanie nie mogli w to uwierzyć, a nawet wietrzyli w tym jakiś nowy podstęp swego prześladowcy. Saul jednak nie bacząc na trudności zewnętrzne i ryzyko śmierci odbył wiele podróży misyjnych czym przyczynił sie do rozkrzewienia chrześcijaństwa w Europie.
Podobnie miała się sprawa z Georgem Müllerem. Kto wierzył w możliwość powrotu do uczciwego życia dla tego człowieka? A jednak, gdy namówiony przez kolegę trafił na spotkanie modlitewne i studium biblijne, konfrontacja ze Słowem Bożym sprawiła, że George Müller oddał swe życie Bogu. Odtąd zaczęło ono biec innym torem. Wyjechał do Anglii i przez następne 63 lata troszczył się o sieroty z ubogich rodzin, zakładając sierocińce (do tego czasu istniały w Anglii tylko domy dziecka dla sierot pochodzących z bogatych domów). Dał wykształcenie ponad 122 tysiącom dzieci.
Halina – wieloletnia alkoholiczka w wieku 68 lat sięgnęła po Biblię. Bóg poruszył jej serce tak, że spostrzegła swój grzech, ale również miłość Boga do niej samej. Wybrała Jezusa i posłuszeństwo Bożemu Słowu. Od tamtego dnia już nigdy nie sięgnęła po alkohol ani papierosy. Modli się, wiernie uczęszcza na nabożeństwa. Chętnie gości w swoim domu chrześcijan.

Bezdomny Andrzej spotkał chrześcijan i wysłuchał ewangelii. Uwierzył w Chrystusa i opuścił bunkry. Znalazł pracę. Wolne chwile spędza wśród bezdomnych, pomagając im i prowadząc do Boga. Chodzi również do szpitala, by opiekować się samotnymi kloszardami. Nie ustaje w głoszeniu ewangelii i w pomocy materialnej dla bezdomnych.

Takich „przypadków” można by wymieniać bez liku, ponieważ żywy Jezus wciąż ratuje zagubionych. Nie ma dla Niego duszy nie do uleczenia. Nie ma człowieka, do którego nie byłby w stanie dotrzeć, nie ma przeszkody nie do pokonania. Dlaczego? Ponieważ On, jest zwycięzcą i daje zwycięstwo tym, którzy Go o to poproszą, tym, którzy otworzą swoje serca.

Doskonale zrozumiał to pewien upośledzony umysłowo chłopiec, mający problemy z mową, z którym trudno było nawiązać kontakt. Zabrano go na projekcję filmu „Jezus”. Podczas sceny ukrzyżowania dziecko zaczęło rozpaczliwie płakać, na tyle głośno, że musiano przerwać projekcję. Kiedy go uspokojono puszczono film dalej. Jednak gdy nastąpiła scena zmartwychwstania znowu rozległ się w sali głos tego samego chłopca, tym razem jednak nie płakał, ale wołał głośno i wyraźnie: zwyciężyłeś, zwyciężyłeś, zwyciężyłeś!!!

Nie wiem, kim Ty jesteś, ani jakie prowadzisz życie. Być może uważasz, że z Ciebie: „to już nic nie będzie”. Może nie widzisz przed sobą żadnej nadziei na zmianę. To nieprawda, jest nadzieja, tylko pozwól Jej zacząć działać w Tobie.